Analiza wyników w dzielnicach – skąd się wziął elektorat Wspólnego Lublina?

Skąd się wziął elektorat Wspólnego Lublina? Jak się okazuje po analizie wyników w poszczególnych okręgach, wyborcami WL nie byli tylko Ci, którzy w 2010 roku głosowali na komitety lewicowe (SLD i Lista Sierakowskiej).

Jak nietrudno się domyśleć, to lewica straciła najwięcej wyborców w stosunku do 2010 roku. Szczególnie bolesna była strata dużej liczby głosów na Czubach, Kalinowszczyźnie i Dziesiątej.

Jednak PIS również stracił poparcie w stosunku do 2010 roku. Najwięcej na Czechowie, 1206 głosów mniej niż w 2010 roku. Wyborcy prawdopodobnie oddali swoje głosy na radnych Mariusza Banacha i Jadwigę Mach, którzy tym razem startowali z listy WL. W okręgu nr V PIS zanotował o 434 głosy gorszy wynik. To zapewne za sprawą Kowalczyka i Siczka, tym razem kandydujących z listy WL.

Wyborcy PO z 2010 roku, przenieśli swoje poparcie na kandydatów Wspólnego Lublina na Czubach (224 głosy), Czechowie (836) i Kalinowszczyźnie (772).

Oczywiście to tylko dywagacje. Trudno np. oszacować na kogo przenieśli swoje głosy wyborcy Listy Sierakowskiej, a należy również pamiętać o możliwych wędrówkach elektoratu między poszczególnymi komitetami. Jednak niemal pewne wydaje się, że komitet Wspólny Lublin odebrał głosy nie tylko lewicy ale i PISowi (zwłaszcza na Czechowie i Kalinowszczyźnie) oraz PO (również w tych okręgach oraz na Czubach).

Wybory samorządowe w Lublinie 2010 a 2014 – kto zyskał a kto stracił

Pyrrusowe zwycięstwo PIS w wyborach do rady miasta. Choć partia poprawiła swój wynik o 1% w stosunku do wyborów z 2010 roku, otrzymała o 1  mandat mniej. Co ważne, był to mandat na wagę bezwzględnej większości w radzie. Platforma poprawiła swój wynik o 0,37%, ale również straciła 1 mandat. Największym przegranym jest SLD, który stracił swój jedyny mandat w radzie oraz zanotował spadek o 3% (lub o 10,49% jeśli porównać do sumy wyników dwóch komitetów lewicowych).

Szczegółowe wyniki poniżej…

Wyniki wyborów do Rady Miasta w 2010 roku:

PIS 40 557 głosów, 37,95%

PO 36 031 głosów, 33,72%

SLD 11 211 głosów, 10,49%

Lista Sierakowskiej 7 641 głosów, 7,15%

KWW Wojciechowskiego 5 773 głosów, 5,40%

PSL 2 421 głosów, 2,27%

Suma głosów: 106 866

Wyniki wyborów do Rady Miasta w 2014 roku:

PIS 40 567 głosów, 39,11%

PO 35 363 głosów, 34,09%

WS 13 317 głosów, 12,84%

LLR 7 806 głosów, 7,53%

KNP 4 035 głosów, 3,89%

RN 2 582 głosów, 2,49%

Suma głosów: 103 727

Różnice w wynikach:

PIS +10 głosów, +1,16%

PO -668 głosów, +0,37%

LLR (w stosunku do sumy SLD+Lista Sierakowskiej)  -11 211 głosów, -10,49%

LLR (w stosunku do SLD) -3405 głosów, -2,96%

Różnice w liczbie mandatów:

PIS -1 mandat

PO -1 mandat

SLD -1 mandat

Wspólny Lublin +3 mandaty

Wybory prezydenta – który sondaż były najtrafniejsze?

Bezpośrednio przed wyborami mogliśmy się zapoznać z trzema sondażami:

  1. Homo Homini na zlecenie Kuriera Lubelskiego: Żuk 52,3%, Muszyński 29,1%
  2. Millward Brown na zlecenie Gazety Wyborczej: Żuk 67%, Muszyński 13%
  3. Sondaż przygotowany przez PARR: Żuk 56,3%, Muszyński 27,5%

Oficjalne wyniki wyborów na Prezydenta Miasta:

Krzysztof Żuk 60,13%

Grzegorz Muszyński 30,56%

Różnice w wyniku w poszczególnych sondażach wynosiły:

  1. Homo Homini dla Kuriera – 7,83% zaniżony Żuk, 1,46% zaniżony Muszyński. Błąd na poziomie 9,29%.
  2. Millward Brown dla GW – 6,87% zawyżony Żuk, 17,56% zaniżony Muszyński. Błąd na poziomie 24,43%.
  3. Własny sondaż PARR – 3,83% zaniżony Żuk, 3,06% zaniżony Muszyński. Błąd na poziomie 6,89%.

Najbliższy prawdziwego wyniku był sondaż przygotowany przez PARR.

Nieoficjalne wyniki

Wybory Prezydenta Miasta

  1. Krzysztof Żuk 60,13%
  2. Grzegorz Muszyński 30,56%

Wybory do Rady Miasta

Według nieoficjalnych informacji mandatami podzielą się PIS (15), PO (13) i WS (3). Radnymi zostali:

I – Ryba, Pietraszkiewicz (PIS), Dreher, Jurkowski (PO) i Nowak (WS)

II – Drozd, Wójtowicz i Breś (PIS), Zaczyński i Orzechowska (PO)

III – Jezior i Ławniczak (PIS), Pakuła, Madejek i Ryfka (PO)

IV – Tułajew, Prus i Brzozowski (PIS), Krakowski i Krawczyk (PO) i Banach (WS)

V – Bielak i Suchanowska (PIS), Wcisło i Margul (PO) i Kowalczyk

VI – Pitucha, Gawryszczak i Popiel (PIS), Daniewski i Stepaniuk (PO)

23 z tych osób podałem w mojej subiektywnej prognozie przedwyborczej jako osoby, które według mnie zostaną radnymi. Przewidywałem 17 mandatów dla PIS, 13 dla PO i 1 dla WS.

Sondaż PARR: Żuk w pierwszej turze, Wspólna Lewica

PARR tradycyjnie już przygotował sondaż przedwyborczy. Tym razem w formie telefonicznej przepytano 1022 mieszkańców Lublina.

Z badania wyszło, że Krzysztof Żuk może wygrać już w I turze wyborów (56,3%), pozostawiając w tyle Grzegorza Muszyńskiego (27,5%) i resztę stawki. 11,3% sondowanych wciąż nie wie, na kogo zagłosuje.

prezydent

Interesująco wyglądają wyniki badania dla wyborów do rady miasta. Najwyższe poparcie odnotowała Platforma Obywatelska (38%) przed Prawem i Sprawiedliwością (34,6%). Na dalszych miejscach znalazły się Lubelska Lewica Razem (7%) i Wspólny Lublin (6%). Aż 12,3% osób pozostaje niezdecydowanych. Przy takich wynikach, PO miałaby większość w radzie miasta (ok. 18 radnych). Pozostałe mandaty przypadłyby dla PIS (ok. 13 radnych). Ten sondaż pokazuje, jak ważne jest to, który komitet zajmie pierwsze miejsce. Przy poparciu ponad 30% dla dwóch największych i poniżej 10% dla pozostałych, ten z dwóch graczy, który wygra, zgarnie większość mandatów w radzie.

rada_miasta

Co ciekawe, PARR sprawdził, na kogo będą głosować wyborcy Wspólnego Lublina, w głosowaniu do sejmiku województwa. Okazuje się że aż 38,1% elektoratu WS to wyborcy lewicy. Poparcie dla PSL deklaruje tylko 2,4% wyborców WS, ale aż 7% zamierza głosować na Ligę Polskich Rodzin.

sejmik_WL

Oni mogą zostać radnymi

wybory2014Analizując sondaże przedwyborcze (Homo Homini dla Kuriera Lubelskiego), wyniki wyborów sprzed 4 lat (PIS 37,95%, PO 33,72%, SLD 10,49%, Lista Sierakowskiej 7,15%) oraz wyniki majowych eurowyborów (PIS 38,83%, PO 24,76%, PSL 8,81%, Nowa Prawica 7,65%) można się pokusić o określenie przybliżonych wyników wyborów do Rady Miasta w Lublinie.

Cztery lata temu łupem PIS padło 16 mandatów, PO dostała 14, a SLD załapał się na 1 mandat.

Sondaż dla Kuriera przedstawia wyniki zbliżone do tych sprzed czterech lat, z tym że wskazuje na minimalny wzrost liczby głosów dla PIS (o 1%) oraz spadek notowań PO (o 4%) a na trzecim miejscu wskazuje Wspólny Lublin.

MOJA PROGNOZA WYNIKU WYBORÓW

Bawiąc się we wróża mogę zawyrokować, że podział mandatów po niedzielnych wyborach, z dużym prawdopodobieństwem może wyglądać tak:

PIS 17 radnych (w okręgach I-IV i VI po 3 mandaty, w V 2 mandaty)

PO 13 radnych (w okręgu IV 3 mandaty, w pozostałych po 2)

WS 1 radny (w okręgu V)

Wynik WS wyrokuję jedynie na podstawie sondażu Kuriera Lubelskiego. Nie ma innej możliwości sprawdzenia ich siły. Typuję mandat w okręgu nr V, bo tam mają najbardziej rozpoznawalnego lidera.

KTO ZOSTANIE RADNYM

A kto zostanie radnym? To również mogę zawyrokować, opierając się na trzech czynnikach:

-pozycji kandydata na liście (4 lata temu tylko w 1 przypadku kandydat z 1 miejsca na liście PO lub PIS nie został radnym),

-wyników z poprzednich wyborów,

-mojej subiektywnej ocenie popularności kandydatów,

OKRĘG I

Mieczysław Ryba, Helena Pietraszkiewicz i Andrzej Szyszko (PIS), Piotr Dreher i Zbigniew Jurkowski (PO)

W PIS stawiam na Szyszkę – bo jest rozpoznawalny i często się uaktywnia. W PO z dalszego miejsca mandat weźmie Jurkowski, który jest znany i lubiany.

OKRĘG II

Zdzisław Drozd, Sławomir Janicki i Marek Wójtowicz (PIS), Mateusz Zaczyński i Monika Orzechowska (PO)

Uzasadnienie: Do Rady wejdą osoby z początkowych miejsc na listach wyborczych.

OKRĘG III

Dariusz Jezior, Zbigniew Ławniczak i Michał Widomski (PIS), Jarosław Pakuła i Ryszard Czerwieniec (PO)

Uzasadnienie: 4 lata temu Widomski dostał więcej głosów niż Ławniczak, a tym razem ma lepsze miejsce, więc z pewnością będzie miał dobry wynik. W PO przewiduję niespodziankę i wyprzedzenie Madejka przez Czerwieńca. Poprzednio Madejek miał trzeci wynik na liście (wyprzedził go Ławniczak), ale tym razem dla PO będę tylko 2 mandaty.

OKRĘG IV

Sylwester Tułajew, Ryszard Prus, Stanisław Brzozowski (PIS), Wojciech Krakowski, Michał Krawczyk, Ewa Stadnik (PO)

W obydwu przypadkach mogą wejść trzy kolejne osoby z początku listy. Choć w PIS dalsi kandydaci również mają szanse.

OKRĘG V

Eugeniusz Bielak i Małgorzata Suchanowska (PIS), Marta Wcisło i Tomasz Małecki (PO) Piotr Kowalczyk (WS)

Uzasadnienie: W PO szykuje się ostra walka o drugi wynik. W moim przekonaniu nie bez szans jest Małecki.

OKRĘG VI

Tomasz Pitucha, Radosław Skrzetuski i Piotr Gawryszczak (PIS), Leszek Daniewski i Marcin Krupiński (PO)

Uzasadnienie: Gawryszczak cztery lata temu był jedynym liderem listy, który nie został radnym. Tym razem nie powinien mieć problemów z wyprzedzeniem konkurencji na liście. W PO bez niespodzianek, wejdzie jedynka i dwójka.

Wskazówka dla wyborców Żuka

zukKandydat na Prezydenta Lublina Krzysztof Żuk już kilka razy namawiał do głosowania w wyborach do Rady Miasta na kandydatów PO, bo potrzebuje silnego zaplecza. Z drugiej strony na bilbordach i ulotkach zachęca do głosowania na kandydatów Wspólnego Lublina. Jak z tego wybrnąć?

Otóż, każdy odpowiedzialny wyborca prezydenta Żuka powinien w głosowaniu do Rady Miasta postawić dwa krzyżyki, przy obu popieranych przez prezydenta komitetach wyborczych. Jeden przy kimś z PO, drugi przy kandydacie Wspólnego Lublina.

Czy kandydaci Wspólnego Lublina powinni zrezygnować ze startu w wyborach?

Piotr Kowalczyk ze Wspólnego Lublina zrezygnował z kandydowania o urząd prezydenta miasta Lublina. Na konferencji prasowej przed ratuszem udzielił poparcia Krzysztofowi Żukowi. Kowalczyk stwierdził, że Żuk jest jedynym realnym kandydatem na fotel prezydenta.

Warto pamiętać, że jeśli prezydent Żuk miałby realizować się jako prezydent w kolejnej kadencji, to powinien posiadać większość w radzie miasta. Wobec tego kandydaci na radnych Wspólnego Lublina powinni również zrezygnować i poprzeć kandydatów Platformy Obywatelskiej (komitetu Krzysztof Żuka). Inaczej poparcie dla polityki Żuka będzie jedynie połowiczne…

Kurier Lubelski zlecił sondaż

Kurier Lubelski zlecił przeprowadzenie sondażu wyborczego na temat wyborów do rady miasta.

Wynika z niego, że PiS wygra, zdobywając 39,1% głosów (co się ma przełożyć na 15 mandatów). Drugie miejsce miałaby zająć PO z wynikiem 30,5% (11 mandatów). Na trzecim miejscu znajdzie się Wspólny Lublin, który w sondażu uzyskał 9,4% (3 mandaty). Ostatnim, kto łapie się na mandat jest LLR – 5,7% (1 mandat).

Moja uwaga nr 1

Oczywiście przy takich wynikach w rzeczywistości, Współny Lublin i Lubelska Lewica Razem nie dostałyby żadnego mandatu (chyba, że w którymś z okręgów zdobyłyby znacznie więcej głosów, około 13-15% – ale wtedy w innym musiałyby mieć znacznie niższy wynik, aby średnia wyszła tak, jak w opublikowanym sondażu).

Moja uwaga nr 2

Po zsumowaniu powyższych wyników, pozostaje 15,3% do rozdysponowania dla KNP i Ruchu Narodowego. Ewentualnie w tych 15,3% są też osoby niezdecydowane, a jeśli tak, to podział mandatów zaproponowany przez Kurier Lubelski jest przekłamany. Gdyby nie uwzględniać osób niezdecydowanych, byłoby więcej mandatów dla PIS i PO.

Moja uwaga nr 3

Porównując wprost wyniki procentowe tego sondażu na wyniki czerwcowych eurowyborów, wychodzi, że PIS zwiększył swoje poparcie w mieście o 0,3% (bez dodawania głosów na Solidarną Polskę i Polskę Razem, które otrzymały 5,4%), PO zwiększyła swoje notowania o 5,7%, Wspólny Lublin-PSL poprawił swój wynik o 0,6%, lewica natomiast straciła 5,7% poparcia.

 

Sondaż przedwyborczy – Żuk nie taki mocny jak go malują (na bilbordach)

Wyniki sondażu prezydenckiego, przeprowadzonego na zlecenie Radia Centrum:

Krzysztof Żuk 44,5%

Grzegorz Muszyński 23%

Piotr Kowalczyk 8,5%

Dorota Polz-Gruszka 5%

Marian Kowalski 3,5%

Antoni Chrzonstowski 3%

Trzeba wziąć pod uwagę, że badanie przeprowadzono na małej grupie, 500 osób. Zatem granica błędu może być duża i sięgać nawet do 5%.

Żuk nie taki mocny

Nawet gdyby w tym sondażu kandydat Żuk był maksymalnie niedoszacowany i błąd poparcia wynosił 5%, to i tak nie uda mu się wygrać wyborów już w pierwszej turze. Co przy stosunkowo słabej konkurencji jest kiepskim wynikiem.

Premia dla tych, co na bilbordach

Widać, że Ci, co wcześnie rozpoczęli kampanię i rozwiesili dziesiątki bilbordów (Żuk i Kowalczyk), zostali docenieni w tym sondażu. Czyli jednak ludzie oceniają polityków po wyglądzie na plakatach?

Słaby PIS, mizerna Lewica

Kandydat PISu zaczyna z niskiego pułapu. Cztery lata temu kandydat PISu zdobył 31,87% głosów w pierwszej turze. Czy Muszyńskiemu uda się wzlecieć wyżej? Kandydatka Lewicy jest oceniana na mniej, niż wynik Twojego Ruchu w majowych eurowyborach. A przecież powinny dojść głosy za koalicję z SLD.

Marian zadowalająco, Antoni niezbyt

Za niespodziankę uważam stosunkowo dobry wynik Mariana Kowalskiego, reprezentującego Ruch Narodowy (sondażowy wynik o 1% lepszy niż wynik RN w majowych eurowyborach). Przegonił kandydata KNP, który zamyka stawkę kandydatów z poparciem poniżej oczekiwań zwolenników Janusza Korwin-Mikke.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.