Szef PO w mieście został wiceprezesem państwowej instytucji

Grzegorz Nowakowski, przewodniczący Platformy Obywatelskiej w Lublinie (PO frakcja Żuka), został wiceprezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie.

Jak sam przekonywał dziennikarzy, jego stanowisko nie miało wpływu za zatrudnienie. „Najważniejszy był dyplom politechniki i wieloletnie doświadczenie”.

Nowakowski na stanowisko został powołany we wtorek, a pracę zaczął dzień później. Obecnie WFOŚiGW ma Prezesa i trzech wiceprezesów. W tym dwie osoby są członkami PSL (Piekarczyk i Orgasiński) a dwie PO (Gajak i Nowakowski). Zapewne przynależność polityczna nie miała wpływu na ich zatrudnienie, decydowały kompetencje i doświadczenie.

Gdy w województwie rządziła koalicja PO-PIS, Prezesem WFOŚiGW był Piotr Kowalczyk a wiceprezesem Zbigniew Targoński, wówczas członkowie PIS, ale o ich zatrudnieniu zapewne zdecydowały kompetencje i doświadczenie, a nie przynależność polityczna. Gdy w 2008 roku zostali odwołani, mówili, że to decyzja polityczna a nie merytoryczna (źródło). Przeciwko rozwiązaniu stosunku pracy z nimi była Rada Miasta Lublin (źródło). Nie przekonało to jednak marszałka województwa (pismo marszałka na zapytanie radnego sejmiku Andrzeja Pruszkowskiego ws odwołania Kowalczyka i Targońśkiego).

Przed Kowalczykiem Prezesem WFOŚiGW był… Wojciech Piekarczyk, wówczas radny powiatu lubelskiego z ramienia PSL.

Wniosek z tego taki, że przy powoływaniu do zarządu WFOŚiGW decydują względy merytoryczne (kompetencje i doświadczenie) ale już odwoływanie ma podłoże polityczne.

Jakie zarobki?

Nowakowski może liczyć na wynagrodzenie ok. 11 500 zł miesięcznie (dla porównania Prezydent Miasta Lublin zarabia 12 320 zł miesięcznie). Ale to nie wszystko. W razie odwołania ze stanowiska otrzyma odprawę (w latach 2007-2008 członków zarządu odwoływano w sumie 9 razy, wypłacając im łącznie 300 000 zł odprawy – śr. po 33 tys. zł. na „łebka”). Co więcej, Nowakowski może liczyć na dwumiesięczną odprawę nawet wtedy, jeśli awansuje. W 2007 roku Kowalczyk awansując z członka zarządu na Prezesa WFOŚiGW otrzymał 22 570,88 zł odprawy z powodu odwołania ze stanowiska wiceprezesa. Polecam obszerny raport Najwyższej Izby Kontroli w tym przedmiocie – tutaj link.

Przegrani w wyborach, wygrani w ratuszu

Kandydaci komitetu Wspólny Lublin, którzy nie mieli szczęścia w wyborach, odnaleźli je w gabinetach ratusza.

Jeszcze w okresie kampanii wyborczej jeden z kandydatów komitetu, Aleksander Wiącek został asystentem Prezydenta ds. rowerowych.

Pomimo przegranych wyborów, na brak zajęcia nie mogą narzekać byli radni. Jadwiga Mach została doradcą Prezydenta Żuka ds. społecznych, ale tylko na pół etatu (ok. 2000 zł miesięcznie). Jest też członkiem Komisji Alkoholowej z wynagrodzeniem ponad 1000 zł miesięcznie. Natomiast Zbigniew Targoński od lutego jest doradcą Prezydenta Miasta ds. szkolnych budynków (na pełny etat). Z pracą nie miał też problemów Grzegorz Siemiński (204 głosy w wyborach), który został prezesem miejskiej spółki, powstałej z przekształcenia Kamienice Miasta sp. z o.o.

W ubiegłym tygodniu Prezydent powołał Marka Jakubowskiego (694 głosy w wyborach) w skład Komisji Alkoholowej. Były radny na co dzień pracuje w miejskiej spółce MPWiK.

Pomimo starań włożonych w zagospodarowanie polityków Wspólnego Lublina, bez zajęcia nadal pozostaje jeszcze dwoje byłych radnych Wspólnego Lublina: Marcin Pogorzałek i Elżbieta Dados. Jakie funkcje powinien im powierzyć Prezydent Miasta?

Ja proponuję Panią Dados zrobić rzecznikiem Straży Miejskiej (wszakże ma doświadczenia w obcowaniu z tą formacją). Pomóżmy Prezydentowi – wymyślmy nowe zajęcie dla byłych radnych WS!

 

 

Analiza wyników w dzielnicach – skąd się wziął elektorat Wspólnego Lublina?

Skąd się wziął elektorat Wspólnego Lublina? Jak się okazuje po analizie wyników w poszczególnych okręgach, wyborcami WL nie byli tylko Ci, którzy w 2010 roku głosowali na komitety lewicowe (SLD i Lista Sierakowskiej).

Jak nietrudno się domyśleć, to lewica straciła najwięcej wyborców w stosunku do 2010 roku. Szczególnie bolesna była strata dużej liczby głosów na Czubach, Kalinowszczyźnie i Dziesiątej.

Jednak PIS również stracił poparcie w stosunku do 2010 roku. Najwięcej na Czechowie, 1206 głosów mniej niż w 2010 roku. Wyborcy prawdopodobnie oddali swoje głosy na radnych Mariusza Banacha i Jadwigę Mach, którzy tym razem startowali z listy WL. W okręgu nr V PIS zanotował o 434 głosy gorszy wynik. To zapewne za sprawą Kowalczyka i Siczka, tym razem kandydujących z listy WL.

Wyborcy PO z 2010 roku, przenieśli swoje poparcie na kandydatów Wspólnego Lublina na Czubach (224 głosy), Czechowie (836) i Kalinowszczyźnie (772).

Oczywiście to tylko dywagacje. Trudno np. oszacować na kogo przenieśli swoje głosy wyborcy Listy Sierakowskiej, a należy również pamiętać o możliwych wędrówkach elektoratu między poszczególnymi komitetami. Jednak niemal pewne wydaje się, że komitet Wspólny Lublin odebrał głosy nie tylko lewicy ale i PISowi (zwłaszcza na Czechowie i Kalinowszczyźnie) oraz PO (również w tych okręgach oraz na Czubach).

Wybory samorządowe w Lublinie 2010 a 2014 – kto zyskał a kto stracił

Pyrrusowe zwycięstwo PIS w wyborach do rady miasta. Choć partia poprawiła swój wynik o 1% w stosunku do wyborów z 2010 roku, otrzymała o 1  mandat mniej. Co ważne, był to mandat na wagę bezwzględnej większości w radzie. Platforma poprawiła swój wynik o 0,37%, ale również straciła 1 mandat. Największym przegranym jest SLD, który stracił swój jedyny mandat w radzie oraz zanotował spadek o 3% (lub o 10,49% jeśli porównać do sumy wyników dwóch komitetów lewicowych).

Szczegółowe wyniki poniżej…

Wyniki wyborów do Rady Miasta w 2010 roku:

PIS 40 557 głosów, 37,95%

PO 36 031 głosów, 33,72%

SLD 11 211 głosów, 10,49%

Lista Sierakowskiej 7 641 głosów, 7,15%

KWW Wojciechowskiego 5 773 głosów, 5,40%

PSL 2 421 głosów, 2,27%

Suma głosów: 106 866

Wyniki wyborów do Rady Miasta w 2014 roku:

PIS 40 567 głosów, 39,11%

PO 35 363 głosów, 34,09%

WS 13 317 głosów, 12,84%

LLR 7 806 głosów, 7,53%

KNP 4 035 głosów, 3,89%

RN 2 582 głosów, 2,49%

Suma głosów: 103 727

Różnice w wynikach:

PIS +10 głosów, +1,16%

PO -668 głosów, +0,37%

LLR (w stosunku do sumy SLD+Lista Sierakowskiej)  -11 211 głosów, -10,49%

LLR (w stosunku do SLD) -3405 głosów, -2,96%

Różnice w liczbie mandatów:

PIS -1 mandat

PO -1 mandat

SLD -1 mandat

Wspólny Lublin +3 mandaty

Wybory prezydenta – który sondaż był najtrafniejszy?

Bezpośrednio przed wyborami mogliśmy się zapoznać z trzema sondażami:

  1. Homo Homini na zlecenie Kuriera Lubelskiego: Żuk 52,3%, Muszyński 29,1%
  2. Millward Brown na zlecenie Gazety Wyborczej: Żuk 67%, Muszyński 13%
  3. Sondaż przygotowany przez PARR: Żuk 56,3%, Muszyński 27,5%

Oficjalne wyniki wyborów na Prezydenta Miasta:

Krzysztof Żuk 60,13%

Grzegorz Muszyński 30,56%

Różnice w wyniku w poszczególnych sondażach wynosiły:

  1. Homo Homini dla Kuriera – 7,83% zaniżony Żuk, 1,46% zaniżony Muszyński. Błąd na poziomie 9,29%.
  2. Millward Brown dla GW – 6,87% zawyżony Żuk, 17,56% zaniżony Muszyński. Błąd na poziomie 24,43%.
  3. Własny sondaż PARR – 3,83% zaniżony Żuk, 3,06% zaniżony Muszyński. Błąd na poziomie 6,89%.

Najbliższy prawdziwego wyniku był sondaż przygotowany przez PARR.

Nieoficjalne wyniki

Wybory Prezydenta Miasta

  1. Krzysztof Żuk 60,13%
  2. Grzegorz Muszyński 30,56%

Wybory do Rady Miasta

Według nieoficjalnych informacji mandatami podzielą się PIS (15), PO (13) i WS (3). Radnymi zostali:

I – Ryba, Pietraszkiewicz (PIS), Dreher, Jurkowski (PO) i Nowak (WS)

II – Drozd, Wójtowicz i Breś (PIS), Zaczyński i Orzechowska (PO)

III – Jezior i Ławniczak (PIS), Pakuła, Madejek i Ryfka (PO)

IV – Tułajew, Prus i Brzozowski (PIS), Krakowski i Krawczyk (PO) i Banach (WS)

V – Bielak i Suchanowska (PIS), Wcisło i Margul (PO) i Kowalczyk

VI – Pitucha, Gawryszczak i Popiel (PIS), Daniewski i Stepaniuk (PO)

23 z tych osób podałem w mojej subiektywnej prognozie przedwyborczej jako osoby, które według mnie zostaną radnymi. Przewidywałem 17 mandatów dla PIS, 13 dla PO i 1 dla WS.

Sondaż PARR: Żuk w pierwszej turze, Wspólna Lewica

PARR tradycyjnie już przygotował sondaż przedwyborczy. Tym razem w formie telefonicznej przepytano 1022 mieszkańców Lublina.

Z badania wyszło, że Krzysztof Żuk może wygrać już w I turze wyborów (56,3%), pozostawiając w tyle Grzegorza Muszyńskiego (27,5%) i resztę stawki. 11,3% sondowanych wciąż nie wie, na kogo zagłosuje.

prezydent

Interesująco wyglądają wyniki badania dla wyborów do rady miasta. Najwyższe poparcie odnotowała Platforma Obywatelska (38%) przed Prawem i Sprawiedliwością (34,6%). Na dalszych miejscach znalazły się Lubelska Lewica Razem (7%) i Wspólny Lublin (6%). Aż 12,3% osób pozostaje niezdecydowanych. Przy takich wynikach, PO miałaby większość w radzie miasta (ok. 18 radnych). Pozostałe mandaty przypadłyby dla PIS (ok. 13 radnych). Ten sondaż pokazuje, jak ważne jest to, który komitet zajmie pierwsze miejsce. Przy poparciu ponad 30% dla dwóch największych i poniżej 10% dla pozostałych, ten z dwóch graczy, który wygra, zgarnie większość mandatów w radzie.

rada_miasta

Co ciekawe, PARR sprawdził, na kogo będą głosować wyborcy Wspólnego Lublina, w głosowaniu do sejmiku województwa. Okazuje się że aż 38,1% elektoratu WS to wyborcy lewicy. Poparcie dla PSL deklaruje tylko 2,4% wyborców WS, ale aż 7% zamierza głosować na Ligę Polskich Rodzin.

sejmik_WL

Oni mogą zostać radnymi

wybory2014Analizując sondaże przedwyborcze (Homo Homini dla Kuriera Lubelskiego), wyniki wyborów sprzed 4 lat (PIS 37,95%, PO 33,72%, SLD 10,49%, Lista Sierakowskiej 7,15%) oraz wyniki majowych eurowyborów (PIS 38,83%, PO 24,76%, PSL 8,81%, Nowa Prawica 7,65%) można się pokusić o określenie przybliżonych wyników wyborów do Rady Miasta w Lublinie.

Cztery lata temu łupem PIS padło 16 mandatów, PO dostała 14, a SLD załapał się na 1 mandat.

Sondaż dla Kuriera przedstawia wyniki zbliżone do tych sprzed czterech lat, z tym że wskazuje na minimalny wzrost liczby głosów dla PIS (o 1%) oraz spadek notowań PO (o 4%) a na trzecim miejscu wskazuje Wspólny Lublin.

MOJA PROGNOZA WYNIKU WYBORÓW

Bawiąc się we wróża mogę zawyrokować, że podział mandatów po niedzielnych wyborach, z dużym prawdopodobieństwem może wyglądać tak:

PIS 17 radnych (w okręgach I-IV i VI po 3 mandaty, w V 2 mandaty)

PO 13 radnych (w okręgu IV 3 mandaty, w pozostałych po 2)

WS 1 radny (w okręgu V)

Wynik WS wyrokuję jedynie na podstawie sondażu Kuriera Lubelskiego. Nie ma innej możliwości sprawdzenia ich siły. Typuję mandat w okręgu nr V, bo tam mają najbardziej rozpoznawalnego lidera.

KTO ZOSTANIE RADNYM

A kto zostanie radnym? To również mogę zawyrokować, opierając się na trzech czynnikach:

-pozycji kandydata na liście (4 lata temu tylko w 1 przypadku kandydat z 1 miejsca na liście PO lub PIS nie został radnym),

-wyników z poprzednich wyborów,

-mojej subiektywnej ocenie popularności kandydatów,

OKRĘG I

Mieczysław Ryba, Helena Pietraszkiewicz i Andrzej Szyszko (PIS), Piotr Dreher i Zbigniew Jurkowski (PO)

W PIS stawiam na Szyszkę – bo jest rozpoznawalny i często się uaktywnia. W PO z dalszego miejsca mandat weźmie Jurkowski, który jest znany i lubiany.

OKRĘG II

Zdzisław Drozd, Sławomir Janicki i Marek Wójtowicz (PIS), Mateusz Zaczyński i Monika Orzechowska (PO)

Uzasadnienie: Do Rady wejdą osoby z początkowych miejsc na listach wyborczych.

OKRĘG III

Dariusz Jezior, Zbigniew Ławniczak i Michał Widomski (PIS), Jarosław Pakuła i Ryszard Czerwieniec (PO)

Uzasadnienie: 4 lata temu Widomski dostał więcej głosów niż Ławniczak, a tym razem ma lepsze miejsce, więc z pewnością będzie miał dobry wynik. W PO przewiduję niespodziankę i wyprzedzenie Madejka przez Czerwieńca. Poprzednio Madejek miał trzeci wynik na liście (wyprzedził go Ławniczak), ale tym razem dla PO będę tylko 2 mandaty.

OKRĘG IV

Sylwester Tułajew, Ryszard Prus, Stanisław Brzozowski (PIS), Wojciech Krakowski, Michał Krawczyk, Ewa Stadnik (PO)

W obydwu przypadkach mogą wejść trzy kolejne osoby z początku listy. Choć w PIS dalsi kandydaci również mają szanse.

OKRĘG V

Eugeniusz Bielak i Małgorzata Suchanowska (PIS), Marta Wcisło i Tomasz Małecki (PO) Piotr Kowalczyk (WS)

Uzasadnienie: W PO szykuje się ostra walka o drugi wynik. W moim przekonaniu nie bez szans jest Małecki.

OKRĘG VI

Tomasz Pitucha, Radosław Skrzetuski i Piotr Gawryszczak (PIS), Leszek Daniewski i Marcin Krupiński (PO)

Uzasadnienie: Gawryszczak cztery lata temu był jedynym liderem listy, który nie został radnym. Tym razem nie powinien mieć problemów z wyprzedzeniem konkurencji na liście. W PO bez niespodzianek, wejdzie jedynka i dwójka.

Wskazówka dla wyborców Żuka

zukKandydat na Prezydenta Lublina Krzysztof Żuk już kilka razy namawiał do głosowania w wyborach do Rady Miasta na kandydatów PO, bo potrzebuje silnego zaplecza. Z drugiej strony na bilbordach i ulotkach zachęca do głosowania na kandydatów Wspólnego Lublina. Jak z tego wybrnąć?

Otóż, każdy odpowiedzialny wyborca prezydenta Żuka powinien w głosowaniu do Rady Miasta postawić dwa krzyżyki, przy obu popieranych przez prezydenta komitetach wyborczych. Jeden przy kimś z PO, drugi przy kandydacie Wspólnego Lublina.

Czy kandydaci Wspólnego Lublina powinni zrezygnować ze startu w wyborach?

Piotr Kowalczyk ze Wspólnego Lublina zrezygnował z kandydowania o urząd prezydenta miasta Lublina. Na konferencji prasowej przed ratuszem udzielił poparcia Krzysztofowi Żukowi. Kowalczyk stwierdził, że Żuk jest jedynym realnym kandydatem na fotel prezydenta.

Warto pamiętać, że jeśli prezydent Żuk miałby realizować się jako prezydent w kolejnej kadencji, to powinien posiadać większość w radzie miasta. Wobec tego kandydaci na radnych Wspólnego Lublina powinni również zrezygnować i poprzeć kandydatów Platformy Obywatelskiej (komitetu Krzysztof Żuka). Inaczej poparcie dla polityki Żuka będzie jedynie połowiczne…

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.