Wybory do sejmu 2015: Kto z Kukizem ?

Ogólnopolskie media głowią się i zadają sobie pytania, kim będą liderzy list wyborczych komitetu Pawła Kukiza, to i ja się pobawię w takie dywagacje – na poziomie lokalnym.

Naturalnymi kandydatami powinni być Ci, którzy wspierali Kukiza w czasie kampanii wyborczej. W naszym mieście szczególnie zaangażowali się:

Grzegorz Szwed – członek Rady Dzielnicy Wieniawa, w 2014 kandydował do Rady Miasta z listy Ruchu Narodowego, z rekomendacji Solidarnej Polski.

Andrzej Bojanek – członek Rady Dzielnicy Bronowice.

Do tego warto zauważyć, kto występuje na – na razie nie licznych – konferencjach prasowych. Tutaj bryluje Grzegorz Lipka – jeszcze w zeszłym roku działacz Solidarnej Polski. W wyborach do Parlamentu Europejskiego otrzymał 618 głosów (w tym 134 w samym Lublinie). To on najczęściej zabiera głos na konferencjach.

Jedno ze spotkań zwolenników Kukiza zostało zorganizowane w hotelu Jedlina, którego właściciel, Dariusz Jedlina to były szef Platformy Obywatelskiej w naszym regionie (poprzednik Janusza Palikota). Sam Jedlina ciepło się wypowiada nt. ruchu Kukiza, natomiast w/w działacze odcięli się od tego, jakoby miał on na nich jakikolwiek wpływ.

Duże prawdopodobieństwo sukcesu wyborczego oraz mała liczba działaczy, zwłaszcza tych „znanych” sprawia, że do tej grupy będą ciągnąć lokalni politycy odsunięci od władzy lub szukający swojej drugiej (lub kolejnej) szansy. Zainteresowani mogą być m. in. Marcin Nowak, radny klubu Wspólny Lublin czy Jacek Sobczak, były szef PO w Lublinie.

Żona radnego PO wicedyrektorką. Stanowisko utworzone specjalnie dla niej?

Jak donosi dzisiejsza Gazeta Wyborcza (o tutaj), Magdalena Pakuła – żona radnego PO Jarosława Pakuły została właśnie trzecim zastępcą dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. MOPR podlega pod Urząd Miasta. Teraz radny Jarosław Pakuła może oceniać pracę MOPR podczas sesji Rady Miasta, oceniając tym samym swoją żonę.

Włodzimierz Wysocki – ekspert jakiego trzeba

Od 1 maja Włodzimierz Wysocki jest wiceprezesem miejskiej spółki LPEC. Został powołany przez radę nadzorczą, bez konkursu. Wcześniej spotkał się z kim trzeba. Jako wiceprezes będzie zarabiał pięciokrotność średniej krajowej.

Krzysztof Żuk o swoim koledze partyjnym powiedział: „Ta nominacja nie ma podtekstu politycznego. Włodzimierz Wysocki nie jest funkcjonariuszem partyjnym.” Kim zatem jest Włodzimierz Wysocki, członek PO i rady nadzorczej Portu Lotniczego w Świdniku?

Porównanie wyników z 2010 i 2015 w Lublinie

Wyniki I tury wyborów prezydenckich 2015 roku w województwie lubelskim (dane pkw):

Andrzej Duda 367 389 głosów, 43,91%

Bronisław Komorowski 194 155 głosów, 23,21%

Paweł Kukiz 173 589 głosów, 20,75%

Janusz Korwin-Mikke 26 050 głosów, 3,11%

Janusz Palikot 19 554 głosów, 2,34%

Adam Jarubas 19 361 głosów, 2,31%

Magdalena Ogórek 14 152 głosy, 1,69%

 

Dla porównania w 2010 roku w województwie lubelskim odnotowano takie wyniki:

Jarosław Kaczyński 443 119 głosów, 48,76%

Bronisław Komorowski 251 287 głosów, 27,65%

Grzegorz Napieralski 116 152 głosów, 12,78%

Waldemar Pawlak 21 536 głosów, 2,47%

Janusz Korwin-Mikke 21 991 głosów, 2,42%

Wnioski

  1. Znacznie spadła frekwencja. W 2015 roku do głosowania poszło o 72 tysiące osób mniej, niż 5 lat temu.
  2. Bronisław Komorowski stracił poparcie ok. 57 tysięcy wyborców. A w skali wszystkich oddanych głosów -4,44%.
  3. Kandydat PiS stracił poparcie ok. 76 tysięcy wyborców. A w skali wszystkich oddanych głosów -4,85%.
  4. Kandydat(-ka) SLD stracił(-a) poparcie 102 tysięcy wyborców. A w skali wszystkich oddanych głosów -11,09%.
  5. Kandydat PSL stracił poparcie ok. 2 tysięcy wyborców. A w skali wszystkich oddanych głosów -0,16%.
  6. Janusz Korwin-Mikke zyskał poparcie ok, 4,5 tysiąca wyborców. A w skali wszystkich oddanych głosów +0,59%.

Szef PO w mieście został wiceprezesem państwowej instytucji

Grzegorz Nowakowski, przewodniczący Platformy Obywatelskiej w Lublinie (PO frakcja Żuka), został wiceprezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie.

Jak sam przekonywał dziennikarzy, jego stanowisko nie miało wpływu za zatrudnienie. „Najważniejszy był dyplom politechniki i wieloletnie doświadczenie”.

Nowakowski na stanowisko został powołany we wtorek, a pracę zaczął dzień później. Obecnie WFOŚiGW ma Prezesa i trzech wiceprezesów. W tym dwie osoby są członkami PSL (Piekarczyk i Orgasiński) a dwie PO (Gajak i Nowakowski). Zapewne przynależność polityczna nie miała wpływu na ich zatrudnienie, decydowały kompetencje i doświadczenie.

Gdy w województwie rządziła koalicja PO-PIS, Prezesem WFOŚiGW był Piotr Kowalczyk a wiceprezesem Zbigniew Targoński, wówczas członkowie PIS, ale o ich zatrudnieniu zapewne zdecydowały kompetencje i doświadczenie, a nie przynależność polityczna. Gdy w 2008 roku zostali odwołani, mówili, że to decyzja polityczna a nie merytoryczna (źródło). Przeciwko rozwiązaniu stosunku pracy z nimi była Rada Miasta Lublin (źródło). Nie przekonało to jednak marszałka województwa (pismo marszałka na zapytanie radnego sejmiku Andrzeja Pruszkowskiego ws odwołania Kowalczyka i Targońśkiego).

Przed Kowalczykiem Prezesem WFOŚiGW był… Wojciech Piekarczyk, wówczas radny powiatu lubelskiego z ramienia PSL.

Wniosek z tego taki, że przy powoływaniu do zarządu WFOŚiGW decydują względy merytoryczne (kompetencje i doświadczenie) ale już odwoływanie ma podłoże polityczne.

Jakie zarobki?

Nowakowski może liczyć na wynagrodzenie ok. 11 500 zł miesięcznie (dla porównania Prezydent Miasta Lublin zarabia 12 320 zł miesięcznie). Ale to nie wszystko. W razie odwołania ze stanowiska otrzyma odprawę (w latach 2007-2008 członków zarządu odwoływano w sumie 9 razy, wypłacając im łącznie 300 000 zł odprawy – śr. po 33 tys. zł. na „łebka”). Co więcej, Nowakowski może liczyć na dwumiesięczną odprawę nawet wtedy, jeśli awansuje. W 2007 roku Kowalczyk awansując z członka zarządu na Prezesa WFOŚiGW otrzymał 22 570,88 zł odprawy z powodu odwołania ze stanowiska wiceprezesa. Polecam obszerny raport Najwyższej Izby Kontroli w tym przedmiocie – tutaj link.

Przegrani w wyborach, wygrani w ratuszu

Kandydaci komitetu Wspólny Lublin, którzy nie mieli szczęścia w wyborach, odnaleźli je w gabinetach ratusza.

Jeszcze w okresie kampanii wyborczej jeden z kandydatów komitetu, Aleksander Wiącek został asystentem Prezydenta ds. rowerowych.

Pomimo przegranych wyborów, na brak zajęcia nie mogą narzekać byli radni. Jadwiga Mach została doradcą Prezydenta Żuka ds. społecznych, ale tylko na pół etatu (ok. 2000 zł miesięcznie). Jest też członkiem Komisji Alkoholowej z wynagrodzeniem ponad 1000 zł miesięcznie. Natomiast Zbigniew Targoński od lutego jest doradcą Prezydenta Miasta ds. szkolnych budynków (na pełny etat). Z pracą nie miał też problemów Grzegorz Siemiński (204 głosy w wyborach), który został prezesem miejskiej spółki, powstałej z przekształcenia Kamienice Miasta sp. z o.o.

W ubiegłym tygodniu Prezydent powołał Marka Jakubowskiego (694 głosy w wyborach) w skład Komisji Alkoholowej. Były radny na co dzień pracuje w miejskiej spółce MPWiK.

Pomimo starań włożonych w zagospodarowanie polityków Wspólnego Lublina, bez zajęcia nadal pozostaje jeszcze dwoje byłych radnych Wspólnego Lublina: Marcin Pogorzałek i Elżbieta Dados. Jakie funkcje powinien im powierzyć Prezydent Miasta?

Ja proponuję Panią Dados zrobić rzecznikiem Straży Miejskiej (wszakże ma doświadczenia w obcowaniu z tą formacją). Pomóżmy Prezydentowi – wymyślmy nowe zajęcie dla byłych radnych WS!

 

 

Analiza wyników w dzielnicach – skąd się wziął elektorat Wspólnego Lublina?

Skąd się wziął elektorat Wspólnego Lublina? Jak się okazuje po analizie wyników w poszczególnych okręgach, wyborcami WL nie byli tylko Ci, którzy w 2010 roku głosowali na komitety lewicowe (SLD i Lista Sierakowskiej).

Jak nietrudno się domyśleć, to lewica straciła najwięcej wyborców w stosunku do 2010 roku. Szczególnie bolesna była strata dużej liczby głosów na Czubach, Kalinowszczyźnie i Dziesiątej.

Jednak PIS również stracił poparcie w stosunku do 2010 roku. Najwięcej na Czechowie, 1206 głosów mniej niż w 2010 roku. Wyborcy prawdopodobnie oddali swoje głosy na radnych Mariusza Banacha i Jadwigę Mach, którzy tym razem startowali z listy WL. W okręgu nr V PIS zanotował o 434 głosy gorszy wynik. To zapewne za sprawą Kowalczyka i Siczka, tym razem kandydujących z listy WL.

Wyborcy PO z 2010 roku, przenieśli swoje poparcie na kandydatów Wspólnego Lublina na Czubach (224 głosy), Czechowie (836) i Kalinowszczyźnie (772).

Oczywiście to tylko dywagacje. Trudno np. oszacować na kogo przenieśli swoje głosy wyborcy Listy Sierakowskiej, a należy również pamiętać o możliwych wędrówkach elektoratu między poszczególnymi komitetami. Jednak niemal pewne wydaje się, że komitet Wspólny Lublin odebrał głosy nie tylko lewicy ale i PISowi (zwłaszcza na Czechowie i Kalinowszczyźnie) oraz PO (również w tych okręgach oraz na Czubach).

Wybory samorządowe w Lublinie 2010 a 2014 – kto zyskał a kto stracił

Pyrrusowe zwycięstwo PIS w wyborach do rady miasta. Choć partia poprawiła swój wynik o 1% w stosunku do wyborów z 2010 roku, otrzymała o 1  mandat mniej. Co ważne, był to mandat na wagę bezwzględnej większości w radzie. Platforma poprawiła swój wynik o 0,37%, ale również straciła 1 mandat. Największym przegranym jest SLD, który stracił swój jedyny mandat w radzie oraz zanotował spadek o 3% (lub o 10,49% jeśli porównać do sumy wyników dwóch komitetów lewicowych).

Szczegółowe wyniki poniżej…

Wyniki wyborów do Rady Miasta w 2010 roku:

PIS 40 557 głosów, 37,95%

PO 36 031 głosów, 33,72%

SLD 11 211 głosów, 10,49%

Lista Sierakowskiej 7 641 głosów, 7,15%

KWW Wojciechowskiego 5 773 głosów, 5,40%

PSL 2 421 głosów, 2,27%

Suma głosów: 106 866

Wyniki wyborów do Rady Miasta w 2014 roku:

PIS 40 567 głosów, 39,11%

PO 35 363 głosów, 34,09%

WS 13 317 głosów, 12,84%

LLR 7 806 głosów, 7,53%

KNP 4 035 głosów, 3,89%

RN 2 582 głosów, 2,49%

Suma głosów: 103 727

Różnice w wynikach:

PIS +10 głosów, +1,16%

PO -668 głosów, +0,37%

LLR (w stosunku do sumy SLD+Lista Sierakowskiej)  -11 211 głosów, -10,49%

LLR (w stosunku do SLD) -3405 głosów, -2,96%

Różnice w liczbie mandatów:

PIS -1 mandat

PO -1 mandat

SLD -1 mandat

Wspólny Lublin +3 mandaty

Wybory prezydenta – który sondaż był najtrafniejszy?

Bezpośrednio przed wyborami mogliśmy się zapoznać z trzema sondażami:

  1. Homo Homini na zlecenie Kuriera Lubelskiego: Żuk 52,3%, Muszyński 29,1%
  2. Millward Brown na zlecenie Gazety Wyborczej: Żuk 67%, Muszyński 13%
  3. Sondaż przygotowany przez PARR: Żuk 56,3%, Muszyński 27,5%

Oficjalne wyniki wyborów na Prezydenta Miasta:

Krzysztof Żuk 60,13%

Grzegorz Muszyński 30,56%

Różnice w wyniku w poszczególnych sondażach wynosiły:

  1. Homo Homini dla Kuriera – 7,83% zaniżony Żuk, 1,46% zaniżony Muszyński. Błąd na poziomie 9,29%.
  2. Millward Brown dla GW – 6,87% zawyżony Żuk, 17,56% zaniżony Muszyński. Błąd na poziomie 24,43%.
  3. Własny sondaż PARR – 3,83% zaniżony Żuk, 3,06% zaniżony Muszyński. Błąd na poziomie 6,89%.

Najbliższy prawdziwego wyniku był sondaż przygotowany przez PARR.

Nieoficjalne wyniki

Wybory Prezydenta Miasta

  1. Krzysztof Żuk 60,13%
  2. Grzegorz Muszyński 30,56%

Wybory do Rady Miasta

Według nieoficjalnych informacji mandatami podzielą się PIS (15), PO (13) i WS (3). Radnymi zostali:

I – Ryba, Pietraszkiewicz (PIS), Dreher, Jurkowski (PO) i Nowak (WS)

II – Drozd, Wójtowicz i Breś (PIS), Zaczyński i Orzechowska (PO)

III – Jezior i Ławniczak (PIS), Pakuła, Madejek i Ryfka (PO)

IV – Tułajew, Prus i Brzozowski (PIS), Krakowski i Krawczyk (PO) i Banach (WS)

V – Bielak i Suchanowska (PIS), Wcisło i Margul (PO) i Kowalczyk

VI – Pitucha, Gawryszczak i Popiel (PIS), Daniewski i Stepaniuk (PO)

23 z tych osób podałem w mojej subiektywnej prognozie przedwyborczej jako osoby, które według mnie zostaną radnymi. Przewidywałem 17 mandatów dla PIS, 13 dla PO i 1 dla WS.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.